28 lut 2018

KHAKI + RED / GUCCI MARMONT

 

Kilka dni temu wpadłam na 'zimowe promocje', nie mogłam przejść obojętnie obok
tej kurtki, byłam pewna, że założę ją dopiero za kilka miesięcy. Nie spodziewałam się,
że będzie jeszcze mróz, ponownie wyciągnęłam wszystkie cieplejsze perełki.
Kozaczki za kolano to mój absolutny hit, nie rozstaję się z nimi!
Pokazywałam Wam je w poście TUTAJ. Trochę mi się rozciągnęły, przez co 
zjeżdżają mi trochę i muszę je ciągle podciągać. 
Nie przedłużając, postawiłam na moje ulubione kolorki - khaki, czerwień.
Jak wyszło? Dajcie znać w komentarzach! ♥

 

 kurtka - House
sukienka - Sklep stacjonarny 
rajstopy - Gatta 
kozaczki - DeeZee
pasek - Reserved
torebka - a'la Gucci Marmont

22 lut 2018

FUTRZAK / O BAG / FENTY CREEPERS

 

Tydzień temu dodałam wpis o butach z kolekcji Fenty - tutaj.
Dostałam dużo wiadomości na maila, czy pokażę je jeszcze w stylizacji.
Nie wiem jak Wy, ale ja już poczułam wiosnę..od kilku dni noszę trampki,
adidasy..nie mogę doczekać się aż wyciągnę espadryle!
A Wy, nadal w traperkach? Moje obecnie są na półce z butami i mam nadzieję,
że w najbliższym czasie nie będę musiała po nie sięgać. :)


futerko - Romwe
ramoneska - Shein
bluzka - Reserved
spodnie - H&M
torba (body + organizer) - O bag mini 
buty - Puma Fenty by Rihanna

17 lut 2018

VANS - HISTORIA MARKI


Obuwie marki Vans cieszy się dziś ogromną popularnością i rozpoznawalnością na całym świecie.
Vansy to synonim komfortu i niezwykle ciekawego designu.
Najchętniej korzystają z nich osoby ceniących wygodę.
Historia marki Vans rozpoczęła się w momencie, gdy dwaj bracia, 
Paul oraz James Van Dorenowie, mieszkający w Kalifornii, postanowili założyć własną 
manufakturę obuwia z gumową podeszwą. Od ich holenderskiego nazwiska w nazwie brandu 
wzięło się słowo „Van”. Oczywiście na początku przedsiębiorstwo funkcjonowało
 pod inną nazwą – The Van Doren Rubber Company. Pierwszy sklep bracia otworzyli 
16 marca 1966 roku. Był on zlokalizowany w Anaheim w Kalifornii na 704 East Broadway. 
Bracia i ich współpracownicy mieli ogrom znakomitych pomysłów na projekt obuwia, 
które skutecznie realizowali. Buty były tworzone na indywidualnie zamówienia klientów. 
Van Dorenowie świetnie radzili sobie w kwestii designu, jednak nie mieli wystarczających 
umiejętności z dziedziny marketingu, by docierać do większej liczby odbiorców. 
W pierwszym dniu funkcjonowania sklepu udało im się sprzedać 12 par butów. 
Klienci przychodzili rano, składali zamówienie, a po południu mogli odebrać gotowy produkt. 
Innym, dość kłopotliwym elementem z początków funkcjonowania sklepu, był brak zaplecza 
kasowego, przez co bracia mieli problemy z wydawaniem reszty klientom płacącym za odbiór butów.
 Działalność sklepu Van Dorenów była dość niebanalna, 
dlatego i z tym problemem poradzono sobie w równie nietuzinkowy sposób. 
Właściciele prosili klientów, by przyszli zapłacić za zakupy następnego dnia. 

W końcu Vans zaczął zyskiwać na popularności. Ludziom podobały się ciekawie zaprojektowane
buty z grubą podeszwą z gumy. Szczególną sympatią produkty Van Dorenów zaczęli darzyć
skateboarderzy, dla których Vansy okazały się nie tylko designerskim dodatkiem o stylizacji, ale
 również funkcjonalnym produktem, ułatwiającym utrzymanie balansu w czasie jazdy na desce.
Z myślą o tej grupie odbiorców w 1975 roku stworzono model #95, który w dzisiejsze nomenklaturze
 amerykańskiej marki funkcjonuje jako Era. Za projekt tych butów odpowiedzialny był utalentowany
 skater – Tony Alva. Model dostępny był w szerokiej palecie kolorystycznej, przez co zyskał
olbrzymią liczbę fanów.


W 1976 roku marka Vans wypuściła na rynek również model obuwia dla miłośników jazdy na
rowerach BMX. Chodzi oczywiście o słynny model #46, który był pozbawiony standardowego
systemu wiązania. Obuwie typu slip-on w kolejnych latach zaczęło coraz częściej pojawiać się w
 ofercie Vans i dziś jest pewnego rodzaju wizytówką marki.


 Spore znaczenie w zdobyciu dużej popularności przez Vansy miał ich występ w telewizji.
Na srebrnym ekranie w produkcie braci Van Dorenów można było zobaczyć Seana Penna w filmie
 „Beztroskie lata w Ridgemont High”. Dzięki temu wsuwane Vansy w czarno-białą kratkę zyskały
miano kultowych po dzisiejszy dzień.


 W latach 90. XX wieku Vansy znali już nie tylko miłośnicy jazdy na desce. 
Designerskie buty zaczęły być widoczne na ulicach miast całego świata. 
Wtedy firma zdecydowała się rozszerzyć swoją ofertę. Powstały pierwsze fabryki poza granicami 
Stanów Zjednoczonych. Sprawiło to, że klienci z Europy mogli kupować Vansy w niższych cenach i 
zyskali dostęp do wszystkich nowości, bez konieczności czekania miesiącami na sprowadzenie 
konkretnych modeli.

Buty w sieci...Vans jako jeden z pierwszych producentów obuwia sportowego wprowadził do swojej 
oferty możliwość spersonalizowania najpopularniejszych modeli. 
Obecnie każdy za pomocą kilku kliknięć może stworzyć własne modele, takie jak: Era, Slip-on, Old 
Skool, Authentic czy Chukka Low. Internet w znaczniej mierze zapewnił możliwość dotarcia do 
większej liczby klientów, a także ułatwił amerykańskiej marce prowadzenie działań marketingowych. 

 

W marcu ubiegłego roku zdecydowałam się na authentic leopard, jak tylko je zobaczyłam
wiedziałam, że to będzie strzał w dziesiątkę. Mogliście zobaczyć je TUTAJ.
Do tej pory posiadam je w swojej 'mini' kolekcji i nie mam do nich żadnych zastrzeżeń,
na pewno pojawią się jeszcze na blogu w stylizacji. 
Niektórzy są zdania, że nie ma sensu wydawać 150-300 PLN za obuwie, 
które można mieć za 50 PLN..dla takich osób polecam American Club,
które pokazywałam TUTAJ i TUTAJ. Jako 'testerka' obu firm, zdecydowanie
polecam Vans, są sztywniejsze, noga się nie męczy. Można przechodzić w nich
kilka sezonów, a przy odpowiedniej pielęgnacji nawet kilka lat.

 

 źródło: wszystkoobutach.

Koniecznie dajcie znać, co myślicie o tego rodzaju obuwia.
A może posiadacie swoją parę? ♥ :)

15 lut 2018

CREEPERS PUMA FENTY x RIHANNA - CZY WARTO KUPIC


 Moda na kooperacje marek modowych z muzykami, aktorami i innymi osobami 
z pierwszych stron gazet trwa w najlepsze. Puma po raz kolejny zaangażowała w projekt 
topową wokalistkę i trendsetterkę – Rihannę. To nie zwykła, jednorazowa współpraca, 
bo mianowali oni piękną Barbadoskę dyrektorem kreatywnym całej marki.  
Owocem tej współpracy są między innymi buty Puma Creeper by Rihanna. Czy warto je kupić?

Same buty nie są żadną nowością. 
Creepersy to sznurowane obuwie na grubej podeszwie, przypominające nieco mokasyny, 
początkowo nosili je żołnierze w Afryce Północnej – zamszowe buty z grubą 
gumową podeszwą były dla nich idealne. Natomiast dopiero w latach 50. podbiły modowy rynek, 
gdy upowszechniły się wśród brytyjskich i amerykańskich subkultur młodzieżowych.
Ponownie wróciły do mody w latach 70., gdy rozwijała się kultura punk rocka i tak wracały do mody
 mniej więcej co dekadę. Największą jednak sławę, już jako moda ogólnoświatowa, 
zyskały w 2013 roku, gdy pojawiły się na wybiegach, m.in. u Chanel. 
Wtedy to właśnie można było je kupić w  każdym sklepie. 
Creepers by Rihanna to połączenie klasycznych butów sportowych Puma oraz podeszwy 
oryginalnych creepersów. Dzięki temu są modne zarówno wśród 
środowisk punkowych jak i dla osób z zupełnie odmiennym stylem.


Oryginalne buty kosztowały od 600 PLN wzwyż.
Ale inne marki podłapały trend i zabrały się za produkcję swoich butów w tym stylu.  
Można je kupić w polskich sklepach online oraz w sieciówkach w zwykłej galerii handlowej, 
a ceny są niższe o ponad 70% od tych oryginalnych. 

W październiku ubiegłego roku mogliście zobaczyć je u mnie w stylizacji TUTAJ.
Zamówiłam je z początkiem maja kupując na stronie pumy, gdzie w przeliczeniu
kosztowały mnie 680 PLN. 

Uważam, że warto je kupić bez zastanowienia (tak jak w moim przypadku),
są to supermodne, unikatowe buty, limitowanej edycji. Sprawia to, że są
obiektem pożądania. Jak tylko się pojawiły na stronie - wyprzedały się w kilka minut.
Niektóre marki w trosce o bezpieczeństwo rezygnują z wyprzedaży w punktach
stacjonarnych i stawiają wyłączenie na e-sprzedaż. Creepersy od Rihanny były
dostępne tylko w 5 punktach w Polsce. 

Dodatkowym atutem jest jakość. Buty są zrobione z naturalnego zamszu oraz 
innych materiałów najwyższej jakości. Staranne wykonanie, nowoczesny wygląd
i marka o ugruntowanej pozycji na modowym rynku - to się po prostu musiało udać!



źródło: kupujemybuty, glamour.

Dajcie znać, co o nich myślicie. A może posiadacie ten rodzaj obuwia? ♥

11 lut 2018

MODA - WIOSNA/LATO 2018


Jakie trendy dominowały na wybiegach i z pewnością za chwilę zobaczymy je na ulicach?
Modne buty na wiosnę to: sznurowane botki, wężowe kowbojki, białe kozaczki 
i czerwone szpilki z kokardą. Projektanci nie zrezygnowali do końca z uwielbienia "brzydkiego" 
obuwia - nadal lansują obcasy-kaczuszki i oldschoolowe sneakersy, a do sandałków na obcasie 
dobierają wełniane skarpetki.

~ Kowbojki.
Moda rodem z Dzikiego Zachodu opanowała wybiegi.
Projektanci lansują denimowe kombinacje, frędzle i kapelusze,
a do tego obowiązkowo ten rodzaj obuwia. 
Nie chcecie wyglądać jak z planu filmowego najnowszego westernu? 
Sprawcie sobie nową parę kowbojek na szpilce - najlepiej w odcieniu bieli.  
Białe buty naprawdę przestały być synonimem kiczu. Nie macie pomysłu, jak je nosić? 
Sprawdźcie zdjęcia z wybiegu: Each x Other, Antonio Berardi, Fenty Puma, 
Helmut Lang, Off White czy Versus Versace.
Kowbojki są gwiazdami kolekcji Moschino, Calvina Kleina, Coach, Chloé czy Anny Sui.

 ~ Sznurowanie.
Projektanci chcą żebyśmy w nowym sezonie wiązały botki, kozaki, a nawet... szpilki. 
Natacha Ramsay-Levi w swojej debiutanckiej kolekcji dla Chloé Ramsay-Levi 
nie zapomniała o trendzie z zimy i nadal przekonuje nas do noszenia na nogach wzoru 
przypominającego skórę węża. Sznurowanie plus taki print wymają nieco gimnastyki w stylizacji, 
ale patrząc na zdjęcia z pokazu francuskiego domu mody, wiemy, że warto się natrudzić.
 Efekt wow gwarantowany. Sznurowane buty dobrze wyglądają też w estetyce sportowej. 
Dobierzecie do nich rybaczki z lampasami (tak, te spodnie ponownie są na topie!), crop top 
i czapkę z daszkiem. Taki look sprawdzi się nie tylko podczas treningu.


~ Srebrny połysk.
Szukając modnych butów na wiosnę, obejrzyjcie ponownie teledysk Brodki 
do piosenki "Dancing Shoes". To właśnie srebrne błyszczące buty będą prawdziwym 
must havem nadchodzącego sezonu. Obojętnie czy skusicie się na metaliczne szpilki 
(Valentino, Ralph & Russo), cekinowe baletki (Preen), czy brokatowe botki (Dolce & Gabbana) 
- na pewno nie przejdziecie w nich niezauważenie. 

 

~ Sandały z paskiem przy kostce.
Nawiązują do klasycznych czółenek Mary Jane, lecz są o wiele bardziej seksowne.
 Najczęściej na wysokiej szpilce, na stopie trzymają się wyłącznie za pomocą dwóch cienkich 
pasków – na palcach i przy kostce. Czasem zdobią je falbany albo dekoracyjne klamry.



~ Kaczuszki.
Kolejny model, który zostaje z nami na sezon wiosna-lato 2018. 
To propozycja dla kobiet, które nie przepadają za wysokimi szpilkami, 
ale nie chcą rezygnować z eleganckich butów. 


~ Transparentne.
Buty wykonane... z plastiku. Ten trend było wyraźnie widać na wiosenno-letnim 
pokazie Chanel, ale za tym znanym domem mody poszło wielu projektantów.
Dzięki wykorzystaniu tego typu materiałów buty mają nierealny i tajemniczy charakter. 
Można odnieść wrażenie, że modelki, które miały je na wybiegu unoszą się nad ziemią. 
Czy to początek nowej ery?



~ Gladiatorki.
Ażurowe lub wiązane. Najczęściej składają się jednak z licznych, delikatnych
pasków seksownie spętanych wokół łydki. Najmodniejsze kozaki i botki 
nadchodzącego sezonu raczej Was nie ogrzeją, wzbudzają jednak gorące emocje!
Noście je do skórzanych mini, dżinsowych szortów i letnich sukienek.

 

~ Odkryta pięta.
Moda na mule trwa w najlepsze i inspiruje do dalszych kreatywnych poszukiwań. 
Dlatego pojawiają się także eksponujące piętę botki, klapki i inne fasony.

 

~  Klamry.
 Mocne jak w kowbojkach i butach motocyklowych albo drobne, za to o biżuteryjnym charakterze. 
Nadchodzącej wiosny klamry przy butach są przede wszystkim elementem dekoracyjnym. 
W dodatku pojawiają się w ilościach hurtowych.

 

~ Sandały na platformie.
Alternatywa dla szpilek? Sandały na bardzo wysokiej platformie. 
Choć wzbudzają mieszane uczucia, z łatwością można w nich chodzić. 
W tym sezonie inspirowane są Krajem Kwitnącej Wiśni albo światem sportu. 
Czasem zdobią je także folkowe motywy – pompony albo frędzle.


źródło: harpersbazaar, polki, elle.

Dajcie koniecznie znać w komentarzach, które są Waszym zdaniem 
najlepszym hitem na zbliżający się sezon! ♥

6 lut 2018

CONVERSE - CZY WARTO KUPIC

 
Kiedyś zastanawiałam się, jak można wydać dwie stówki na trampki, 
skoro takie same można kupić w osiedlowym sklepie obuwniczym za 20 zł. 
I rzeczywiście kupowałam właśnie takie tańsze odpowiedniki, służyły mi bardzo dobrze,
choć zużywałam średnio dwie pary rocznie, bo bardzo szybko się niszczyły. 
 Z początkiem sierpnia 2012r. postanowiłam odkładać i w końcu na nie uzbierać,
po prostu nie mogłam ich sobie wybić z głowy. Wysokie, czerwone - po kilku
dniach w końcu trzymając uzbieraną kwotę pojechałam z Rodzicami do Galerii,
by je kupić, uśmiech, który mi wtedy towarzyszył pamiętam do dziś, 
po wyjściu ze sklepu miałam je na stopach, stare do kartonu!
Przez pierwsze tygodnie nie ściągałam ich, omijałam każdą kałużę, a po powrocie
do mieszkania - czyściłam i odkładałam do kartonu, by kolejnego dnia wyglądały pięknie.

Aktualnie jestem posiadaczką czterech par w wersji niskiej i sześciu wysokiej. 
Z czystym sumieniem do nich wracam, mogłabym w nich chodzić niemal wszędzie.
Conversy to już nie tylko kawałek gumy, śmiało można je nazwać trampkami kultowymi.  
Model Chuck Taylor All Star jest najbardziej popularnym i rozpoznawalnym obuwiem
 na świecie, początkowo nosili je amerykańscy koszykarze, później stały się nieodłącznym 
elementem wizerunku gwiazd rocka i hipisów. W Conversach fajne jest to, że nie kojarzą się 
jednoznacznie z obuwiem sportowym. Można je nosić praktycznie do wszystkiego, a przy 
dzisiejszym, liberalnym podejściu do mody, każda stylizacja z trampkami będzie udana.

Wady:
~ Zbyt wysoka cena, oryginalnych trampek nie kupicie poniżej 200zł.
(chyba, że w sklepach stacjonarnych, bo często są wyprzedaże)
~ Niemal od razu robią się dziury na pięcie od wewnętrznej stronie. 
 
Zalety:
~ Rozmiarówka co pół numeru.
~ Gruba podeszwa - to sprawia, że Conversy są o wiele wygodniejsze:
 kiedyś musiałam na chwilę przerzucić się na zwykłe trampki, 
czułam dosłownie każdy kamyczek na ulicy.
~ Kilkusetny wybór wzorów i kolorów.
~ Możemy je wrzucić do pralki i nic się z nimi nie stanie.
 ~ Posłużą kilka lat.

Jaka jest więc odpowiedź na tytułowe pytanie czy warto kupić Conversy? To zależy :)
Wciąż uważam, że mają zbyt wysoką cenę jak na swoją wytrzymałość,
 ale z drugiej strony są to prawdopodobnie najlepszej jakości trampki,
 jakie są w ogóle dostępne, więc jeśli ktoś uwielbia ten model butów tak jak ja, to tak, warto.
 
Jak je piorę? Wrzucam je do pralki, wcześniej pozbywając się piasku czy kamieni
spod podeszwy. Leżąc pod gorącym kaloryferem schną całą noc.
 

źródło: hedonistka, lusterko, pinterest.

Dajcie koniecznie znać, w jakiej wersji kolorystycznej posiadacie Wy,
a może dopiero planujcie kupić?